Kościół św. Józefa na Kolibkach

Nieistniejący od czasów II wojny światowej kościółek katolicki pod wezwaniem św. Józefa do dzisiaj budzi ciekawość wielu mieszkańców i turystów. Fascynację podsyca niejasna historia jego wyburzenia po wojennej zawierusze Kampanii Polskiej 1939 r.

O jego istnieniu przypomina nam dzisiaj obrys jego fundamentów zbudowany współcześnie z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Orłowa. Znajduje się on w rzadko odwiedzanym miejscu, na wyspie drogowej między ulicami al. Zwycięstwa w Gdyni Orłowie, czyli tam, gdzie kościółek stał przed wojną, kiedy Szosa Gdańska składała się tylko z jednej nitki.

Fundacja kościoła

Kościół pod wezwaniem św. Józefa na Kolibkach został zbudowany w 1763 r. przez dziedzica dóbr kolibkowskich, hrabiego Józefa Przebendowskiego. W zamyśle fundatora kościółek pełnić miał rolę kaplicy pałacowej dla mieszkańców jego dóbr. Stąd też bogate, rokokowe wyposażenie świątyni.

Kościół został konsekrowany w 1764 przez proboszcza parafii w Skarszewach, ks. surogata Franciszka Wybickiego (stryja Józefa Wybickiego), a w 1794 r. ustanowiony kościołem filialnym wobec parafii katolickiej w Wielkim Kacku. Jako samodzielny kościół parafialny zaczął funkcjonować dopiero w okresie międzywojennym od 15 listopada 1927 r.

Świątynia odgrywała także istotną rolę dla pielgrzymów, którzy szli Szosą Gdańską pątniczym szlakiem z Oliwy aż do Kalwarii Wejherowskiej.

Przy kościele pojawił się też cmentarz, którym współcześnie opiekuje się nasze stowarzyszenie. Istniał także szpitalik (hospitale), który pełnił rolę przytułku dla podróżnych i żebraków, szkółka katolicka dla dzieci oraz niewielki domek dla organisty.

Jako ciekawostkę warto podać, że hrabia Przebendowski chciał na Kolibkach ulokować klasztor kapucynów. W czasach Rzeczpospolitej jednak biskup zanim wydał zgodę na lokację pytał się okoliczne klasztory, czy nowa fundacja nie zaburzy ich interesów. Podobnie było w tym przypadku i ostatnie, najpewniej za sprawą cystersów oliwskich, klasztor nie został ulokowany.

Jak kościół wyglądał w środku?

Wiadomości na temat wyposażenia i wyglądu kościoła św. Józefa dostarczają nam przede wszystkim dokumenty powizytacyjne.

Stąd wiemy, że w 1765 r. kościółek, podobnie jak w czasach międzywojennych, kryty był dachówką, natomiast wieża blachą. W wieży znajdowały się trzy okna drewniane oraz jedno szklane, od strony zachodniej. Wisiały wówczas tam trzy dzwony, z czego jeden był pęknięty oraz sygnaturka.

Wewnątrz nawy ściany oraz drewniany sufit zostały wybielone wapnem. Podłoga była marmurowa a pod 17 ławkami malowanymi fioletową farbą była drewniana. Dodatkowo z prawej strony pomiędzy ławkami a ścianą posadzka była wykonana z glinianych cegieł.

Na wyposażenie kościoła składały się także, oprócz kosztownych paramentów liturgicznych, konfesjonały, organy oraz ambona.

W prezbiterium znajdowały się trzy ołtarze. W głównym ołtarzu znajdowała się figura Ducha Świętego oraz obraz świętej rodziny ozdobiony trzema koronami z promieniami. Poza tym według sprawozdań z XVIII w. w kościele znajdowały się następujące obrazy:

  • obraz „Trójca Święta”,
  • obraz „Św. Franciszek Wyznawca”,
  • obraz „Jezus Chrystus Pan”,
  • obraz rzeźbiony „Św. Bernard”,
  • obraz rzeźbiony „Narodzenie Chrystusa”.

W XX wieku jako czczone przez miejscową ludność wymieniane natomiast były, oprócz obrazu Świętej Rodziny z głównego ołtarza, następujące malunki: obraz Matki Bożej Piaseckiej (namalowany dla Królowej Marysieńki) oraz pochodzący z XVI w. obraz Matki Bożej malowany na drewnie.

Zburzenie kościoła

Okolice cmentarza były w czasie Kampanii Polskiej 1939 r. teatrem zaciekłych walk pomiędzy żołnierzami 2 Morskiego Pułku Strzelców a niemieckim Wermachtem. Na kościelnej wieży według niektórych przekazów miało nawet znajdować się stanowisko obserwacyjne polskich obrońców. Stąd Niemcy chcąc usuwać ślady polskości z podbitych ziem, a w szczególności te związane z oporem Wojska Polskiego zdecydowali o zburzeniu katolickiego kościoła stojącego przy samej granicy.

Relacje na temat zburzenia są różne i współczesna historiografia nie rozstrzyga tej kwestii jasno. Nie wiadomo, czy kościół został zburzony jeszcze jesienią 1939 r. czy wczesną wiosną 1940 r. Ponadto według jednych zburzyć go mieli sami Niemcy, natomiast niektórzy świadkowie przekazywali, że zmuszona została do tego przez nich lokalna ludność. Nie ulega jednak wątpliwości, że był to akt terroru wymierzony w lokalną społeczność.

Jak znaleźć obrys kościoła? 

Obrys kościoła św. Józefa znajduje się w obrębie wyspy drogowej al. Zwycięstwa. Przejście dla pieszych znajduje się za ul. Świętopełka, od strony dworku na Kolibkach i umożliwia bezpieczne dotarcie na wyspę drogową.

Opracowanie: Adam Stelmaszewski, Stowarzyszenie Nasze Orłowo.