2 Morski Pułk Strzelców

Obrona Gdyni w 1939 r. jest dla Polaków wydarzeniem wręcz legendarnym dzięki wyjątkowemu męstwu polskich żołnierzy. Pośród największych czynów wojennych w obrębie naszego miasta wymienia się obronę Kępy Oksywskiej oraz właśnie walki na granicy z Wolnym Miastem Gdańskiem na Kolibkach. Tutaj szczególnym męstwem i odwagą wykazali się żołnierze z 2 Morskiego Pułku Strzelców. 

Tysiące osób codziennie przejeżdża obok pomnika oraz przekracza starą linię okopów, w których bronili się żołnierze 2mps. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, co działo się na Kolibkach w 1939 r. 

Jednostka przed wojną

2 Morski Pułk Strzelców oficjalnie powstał tuż przed wybuchem II Wojny Światowej, w czasie mobilizacji 24 sierpnia 1939 r. Faktycznie historia jego formowania zaczęła się wcześniej, gdy 2 Morski Batalion Strzelców w kwietniu formował w swoim obrębie „drugi batalion”. To on stał się w sierpniu pierwszym z dwóch batalionów nowego 2 MPS.

W dniu rozpoczęcia wojny 2 mps wszedł wraz z 1 Batalionem Rezerwowym w skład Oddziału Wydzielonego „Redłowo”, którego celem była obrona południowych granic Gdyni. Dowódcą OW „Redłowo” był ppłk. Ignacy Szpunar. Żołnierze 27 sierpnia po mobilizacji wyszli swoje pozycje obronne, które ciągnęły się przez 8 kilometrów od Kolibek aż do Chwarzna. Główna kwatera pułku znajdowała się w pobliżu osady Witomino.

Na Kolibkach stanął II batalion pułku dowodzony przez mjr. Witolda Skwarczyńakiego, który składał się z dwóch kompanii. 4 kompania por. Mariana Woźniaka zajęła pozycje od morza do Szosy Gdańskiej (obecnej al. Zwycięstwa), natomiast 6 kompania kpt. Antoniego Kowrygo stanęła od szosy do leśniczówki Krykulec.

Szczególnie do obrony przed atakiem przygotowywano się właśnie w rejonie Szosy Gdańskiej, przy której rozlokowano działka oraz strzelców z karabinami przeciwpancernymi. Zbudowane zostały także okopy, które dobrze zachowane przetrwały do dzisiaj z widocznymi gniazdami CKM.

Zobacz artykuł: Renowacja zabytkowego okopu 2 MPS na Kolibkach

Walki 2 mps na Kolibkach

Noc z 31 sierpnia na 1 września nie była spokojna. Posterunek na Kolibkach zameldował o wymianie ognia z Niemcami. W środku nocy przez granicę Szosą Gdańską przejechało dwóch polskich urzędników z Komisariatu Generalnego RP w Wolnym Mieście Gdańsku informując o intensywnych ruchach niemieckich wojsk. Po kilku godzinach rozpoczęła się wojna.

1 września Niemcom udało opanować się przedpole polskich pozycji obronnych niszcząc wysunięte placówki, z których Polacy ewakuowali się ze stratami. Niemcy opanowali Wielki Kack, stację kolejową Mały Kack oraz południowe Orłowo, nie przełamali jednak głównych linii obrony, na których 2mps bronił się zaciekle wyprowadzając kontruderzenia odrzucające wroga na pozycje wyjściowe. 

W nocy z 1 na 2 września Polacy dowodzeni przez por. Adama Matuszaka przeprowadzili kontratak odzyskując większość zajętych przez wroga terenów na przedpolu i wypychając zaskoczonych Niemców aż do granicy. Żołnierzom 2mpsu nie udało się odzyskać jedynie głównego celu ataku, wzgórza 84,3, które bronione było zaciekle przy pomocy broni maszynowej i moździerzy. 

2 września na Kolibkach trwały walki ze zmiennym szczęściem, walczono o okoliczne wzgórza oraz cmentarz na Kolibkach, gdzie Niemcy użyli samochodu pancernego. Obrońcom Gdyni we znaki dał się mocno ostrzał artyleryjski prowadzony z ziemi oraz z pancernika „Schleswig-Holstein”.

Pozycji bronionych przez 2mps Niemcom nie udało się przełamać do końca walk. 

Nocny wypad na Osowę i Wysoką

Jedną z najsławniejszych akcji 2mps w czasie Kampanii Polskiej był nocny wypad na Niemieckie placówki zlokalizowane w rejonie stacji kolejowej w Osowej, niedaleko od granicy z Wolnym Miastem Gdańskiem. Wypad został przeprowadzony w nocy z 3 na 4 września.

Płk. Stanisław Dąbek, dowodzący obroną Gdyni, do przeprowadzenia wypadu zmobilizował pokaźne siły, w skład których oprócz I Batalionu 2mps weszły także dwie kompanie 1mps oraz batalion z Kępy Oksywskiej. Wypad, choć nie dotyczył bezpośrednio obrony Kolibek, był ważny, gdyż jego celem był atak na tyły sił atakujących 2mps. 

Wypad zakończył się częściowym sukcesem. Wykorzystano przede wszystkim element zaskoczenia zajmując Wysoką i Osowę, jednak nie udało się pójść dalej i uderzyć na tyły sił niemieckich. Ciekawym jego elementem było natomiast wykorzystanie od stacji kolejowej na Kacku improwizowanego pociągu pancernego, którego celem było odwrócenie uwagi Niemców od właściwego kierunku uderzenia, a którym dowodził wspomniany wcześniej por. Matuszak. 

Odwrót 2mps z Gdyni na Kępę Oksywską

Do 12 września żołnierze 2mps skutecznie stawiali opór na wyznaczonych stanowiskach obronnych, stąd rozkaz wycofania się z Redłowa i Kacka na Kępę Redłowską był dla nich kompletnym zaskoczeniem. Niestety ta decyzja była spowodowana niepowodzeniami na innych odcinkach frontu.  

Działania wojenne dla żołnierzy 2mpsu zakończyły się 19 września wraz z końcem dramatycznej obrony Kępy Oksywskiej. Szacuje się obecnie, że 2mps przez 19 dni walk poniósł straty ok. 150 poległych oraz 250 rannych. 

Męstwo żołnierzy 2 Morskiego Pułku Strzelców nie zostało jednak zapomniane. Pułk został za odważną obronę południowych granic Gdyni odznaczony przez naczelnego wodza orderem Virtuti Militari, a współcześnie jest upamiętniany w wielu miejscach naszego miasta.

Gdzie szukać śladów 2mpsu?

Na Kolibkach przy al. Zwycięstwa znajduje się pomnik poświęcony żołnierzom 2 Morskiego Pułku Strzelców. To właśnie między innymi w tym miejscu trwały zaciekłe walki w 1939 r. o czym świadczą okopy, które znajdują się kilkanaście metrów w stronę Gdyni na linii zarośli. 

Okopy znajdują się także na południe od ogrodzenia cmentarza, który położony jest opodal, na wyspie drogowej al. Zwycięstwa. Dostać się można w to miejsce przechodząc na wyspę drogową przejściem znajdującym się przy ul. Świętopełka. 

Bibliografia

  • P. Sulich, 1 i 2 Morski Pułk Strzelców, „Wielka Księga Piechoty Polskiej 1918-1939”, Warszawa 2019. 
  • M. Kliś, 2 Morski Pułk Strzelców, „Zarys historii pułków polskich w kampanii wrześniowej”, z. 38, Pruszków 1996.

Opracowanie: Adam Stelmaszewski, Stowarzyszenie Nasze Orłowo.