Po tygodniach zbierania podpisów, spotkaniach z władzami miasta i głośnym przemówieniu na sesji Rady – mieszkańcy wygrali.
We wtorek, 29 kwietnia 2026 roku, podczas sesji Rady Miasta Gdyni, uchwalono Plan Ogólny Gdyni. Dla mieszkańców rejonu ulic Wrocławskiej, Technicznej, Oficerskiej, Architektów, Adwokackiej, Inżynierskiej i Mierniczej ten dzień oznacza coś więcej niż formalne głosowanie – to potwierdzenie, że oddolna, obywatelska walka o charakter swojej dzielnicy może przynieść realny skutek.
Plan uchwalono z poprawką utrzymującą jednorodzinny charakter obszarów objętych strefami 377, 396 i 397 SW. To bezpośredni efekt miesięcy pracy mieszkańców, działań Stowarzyszenia Nasze Orłowo i determinacji radnego Dawida Biernacika.
Walka, która trwała pół roku
Zaangażowanie mieszkańców Orłowa nie wzięło się znikąd. Mobilizacja trwała od września – ludzie przychodzili na posiedzenia Rady Dzielnicy, spotykali się z radnymi, śledzili kolejne etapy prac nad planem. Kiedy otworzyły się konsultacje, Orłowo odpowiedziało: 187 zgłoszonych uwag plasuje dzielnicę na drugim miejscu w całej Gdyni, zaraz po Witominie. To nie był przypadkowy zryw – to efekt miesięcy systematycznej, oddolnej pracy wspólnoty, która wiedziała, co jest stawką.
Sprawa nabrała tempa w piątek 20 marca, gdy w Urzędzie Miasta na zaproszenie mieszkańców odbyło się trzygodzinne spotkanie przedstawicieli mieszkańców z prezydent Gdyni Aleksandrą Kosiorek, wiceprezydentem Maciejem Zielonką i urzędnikami Biura Planowania Przestrzennego i radnymi miasta. Projekt planu ogólnego, w ówczesnym kształcie, dopuszczał zabudowę wielorodzinną na terenach, gdzie od lat dominują domy jednorodzinne. Mieszkańcy nie przyjęli tego biernie.
Na spotkaniu zaprezentowali własne, merytoryczne opracowanie – wskazując błędy w kwalifikowaniu zabudowy, pomijane wyroki sądowe i konkretne postulaty zmian. Argumenty były mocne, ale formalna procedura składania uwag do planu była już zamknięta, a złożone wcześniej uwagi rozpatrzono negatywnie. Pozostała jedna droga: zbiórka podpisów i przekonanie Rady Miasta.
Co było stawką?
Projekt planu przewidywał przekształcenie stref SW w sposób umożliwiający dalsze dogęszczanie zabudowy wielorodzinnej w rejonie, gdzie infrastruktura – drogi, odwodnienie, miejsca parkingowe – jest już dziś przeciążona. Kilkanaście budynków wielorodzinnych w tej części Orłowa to nie przeszłość, lecz zapowiedź tego, co mogło nastąpić.
300 podpisów. 300 historii
Mieszkańcy sami, we własnym czasie, chodzili od drzwi do drzwi – po Wrocławskiej, Technicznej, Oficerskiej, Architektów, Adwokackiej, Inżynierskiej, Mierniczej. Rozmawiali ze sobą, tłumaczyli, co jest stawką. Efekt: blisko 300 podpisów właścicieli nieruchomości. Zdecydowana większość opowiedziała się za utrzymaniem zabudowy jednorodzinnej.
Spotkanie w Urzędzie Miasta. Mieszkańcy prezentują własne opracowanie. Pada deklaracja: zbierzcie podpisy – to może być argument na sesji.
Stowarzyszenie ogłasza zbiórkę podpisów. Mieszkańcy ruszają na ulice dzielnicy.
Zebrano blisko 300 podpisów właścicieli nieruchomości. Wniosek o zmianę stref trafia do radnych.
Sesja Rady Miasta Gdyni. Przemówienie Dawida Biernacika. Oklaski z galerii. Plan ogólny uchwalony z poprawką.
Przemówienie, które wybrzmiało na sali
Przed głosowaniem głos zabrał Dawid Biernacik – radny miasta i prezes Stowarzyszenia Nasze Orłowo. Mówił w imieniu prawie trzystu właścicieli nieruchomości. Mówił o 300 gospodarstwach domowych, o dzieciach wychowywanych w tej okolicy, o starszych sąsiadach, którzy współtworzyli to miejsce przez dziesięciolecia. Jego słowa przyjęto oklaskami mieszkańców Orłowa zgromadzonych na galerii sali obrad.
300 podpisów to nie jest tylko liczba. To 300 gospodarstw domowych. To 300 historii. To 300 realnych ludzi, którzy od lat budują w tym miejscu swoją codzienność.
— Dawid Biernacik, radny Rady Miasta Gdyni, prezes Stowarzyszenia Nasze Orłowo
Biernacik podkreślił, że ta część Orłowa to jedno z niewielu miejsc w Gdyni, które zachowało kameralny, spokojny charakter – z zielenią między domami i cichymi ulicami. Zmiana tego stanu, jak mówił, byłaby nieodwracalna. Nie chodzi o sprzeciw wobec rozwoju miasta, ale o odpowiedzialność – bo okolica nie była projektowana pod zabudowę wielorodzinną, a infrastruktura już teraz daje sygnały przeciążenia.
Apelował do radnych: bądźcie po stronie mieszkańców, po stronie odpowiedzialnego planowania. Rada odpowiedziała przychylnie – poprawkę poparto, plan uchwalono.
Co oznacza poprawka?
Strefy 377, 396 i 397 SW w rejonie ulic Wrocławskiej, Technicznej, Oficerskiej, Architektów, Adwokackiej, Inżynierskiej i Mierniczej zachowują jednorodzinny charakter. Oznacza to realne ograniczenie możliwości dalszego dogęszczania zabudowy wielorodzinnej na tych terenach. To nie gwarancja niezmienności na zawsze – plany można zmieniać – ale jest to wyraźny sygnał i prawna podstawa ochrony charakteru tej części dzielnicy.
Klub Radnych Gdynia Niezależna zadeklarował poparcie dla wniosków formalnych złożonych w tej sprawie przez Komisję Planowania, co przyczyniło się do ostatecznego wyniku głosowania.
Orłowo się solidaryzuje
Biernacik zaznaczył podczas przemówienia, że mieszkańcy Orłowa solidaryzują się z mieszkańcami innych dzielnic Gdyni, którzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami. To nie jest jednostkowy problem – to szerszy sposób kształtowania przestrzeni miejskiej, który wymaga uwagi i odpowiedzialności ze strony samorządu.
Dziękujemy wszystkim mieszkańcom, którzy poświęcili swój czas i podpisali petycję. Dziękujemy radnym, którzy wysłuchali głosu wspólnoty. Ta wygrana należy do całego Orłowa.
Orłowo – spokojne, zielone, nasze.
