List otwarty w sprawie bezdomnych zamieszkujących orłowski las

W naszym pobliżu jest sporo ludzi ciężko doświadczonych przez życie, którzy borykając się z kryzysem bezdomności nie mają gdzie się podziać. To oni zamieszkują opuszczone altany w lesie w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym na Kolibkach.

Radni Dzielnicy Orłowo zabiegają od dłuższego czasu o wymierną pomoc dla nich, jednak zazwyczaj bezskutecznie. Dlatego wystąpiliśmy z listem otwartym do nowej dyrektor gdyńskiego MOPSu w tej sprawie. Jego pełną treść publikujemy poniżej.

List otwarty

do Katarzyny Stec, Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w sprawie bezdomnych zamieszkujących stare altany na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego

Szanowna Pani,

jako mieszkańcy Orłowa z radością przyjęliśmy fakt, że objęła Pani funkcję dyrektora gdyńskiego MOPSu. Chcemy w pierwszej kolejności pogratulować objęcia tego odpowiedzialnego stanowiska. Czytając obszerny artykuł na Pani temat zamieszczony na portalu Gdynia.pl nabraliśmy nadziei, że osoba obdarzona tak wielką wrażliwością społeczną i nagrodzona licznymi nagrodami zadba, aby zaniedbania poprzedników zostały w końcu naprawione.

W lesie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego od wielu lat mieszkają ludzie w warunkach bezpośrednio zagrażających nie tylko ich życiu ale i zdrowiu. Ludzie ci stracili jakąkolwiek nadzieję na poprawę losu, choć starają się nieraz imać różnych uczciwych prac, egzystując na granicy minimum niezbędnego do przeżycia.

Do tej pory Radni Dzielnicy Orłowo, w szczególności Henryk Wiszniowski, Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Orłowo, bezskutecznie interweniowali w MOPSie w ich sprawie. My uważamy, że mieszkanie socjalne dla tych ludzi jest absolutnym minimum, które powinni otrzymać już dawno. Do tej pory pracownicy MOPSu brak mieszkań socjalnych dla tych ludzi argumentowali tym, jakoby chcieli oni mieszkać w lesie. Jednak na pewno zgodzi się Pani z nami, że takie podejście nie licuje z powołaniem pracownika socjalnego. Ludzie ci obarczeni są ogromnym bagażem trudnych przeżyć – ich brak nadziei na poprawę losu wynika nieraz z głębokiego załamania psychicznego. Taka sytuacja, zamiast wymówki od konkretnej i wymiernej pomocy, powinna stanowić raczej motywację do zwiększenia zaangażowania.

Należy też podkreślić, że okresowe „dary pomocowe” oraz sporadyczne patrole nie są pomocą, jakiej ci ludzie potrzebują, nawet jeśli nie są w stanie sami tego zadeklarować.

Wierzymy, że gdyński MOPS pod Pani kierownictwem należycie podejmie działania na odpowiednią skalę w celu pomocy „ludziom z lasu”.

Liczymy, że w odpowiedzi na nasz List Otwarty zadeklaruje Pani odpowiedni program pomocowy dla „ludzi z lasu”.

Podpisano:
Adam Stelmaszewski, prezes zarządu Stowarzyszenia Nasze Orłowo,
Dawid Biernacik, wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Nasze Orłowo oraz Radny Dzielnicy Orłowo.

Kopie do wiadomości:
1. dr Wojciech Szczurek, Prezydent Miasta Gdyni
2. Henryk Wiszniowski, Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Orłowo

Jako załącznik przekazujemy także zdjęcie obrazujące skalę ubóstwa ludzi zamieszkujących TPK.