Od kwietnia 2026 roku, gdy ujawniono zły stan techniczny pokładu w części głowicowej mola spacerowego w Orłowie, koniec obiektu pozostaje wygrodzony. Barierki i znak zakazu wstępu, które widzieli mieszkańcy i turyści przez całe lato, nie zniknęły do dziś, a najnowsza odpowiedź pani prezydent nie daje podstaw sądzić, że znikną w najbliższym czasie.
W odpowiedzi na liczne skargi mieszkańców radny Dawid Biernacik, prezes naszego stowarzyszenia, złożył 8 września 2026 r. interpelację w tej sprawie. Radny pytał wprost o harmonogram, koszt inwestycji i wskazanie odpowiedzialnych za obecny stan mola. Odpowiedzi na te pytania miasto, w praktyce, nie udzieliło.
Co wiadomo?
Od kwietnia 2026 r., czyli od momentu uzyskania opinii o stanie technicznym pokładu w części głowicowej, trwają prace zabezpieczające oraz cotygodniowa kontrola stanu technicznego całego obiektu. To działania doraźne, mające jedynie utrzymać dostępność pozostałej (niewygrodzonej) części mola do czasu właściwego remontu, nie usuwają one przyczyny problemu w części głowicowej. Wyłoniono też wykonawcę zadania „Wykonanie oceny stanu technicznego mola”, które ma dopiero określić niezbędny zakres robót, pół roku po ujawnieniu awarii miasto wciąż jest na etapie zlecania ekspertyzy, a nie samego remontu.
Równolegle powstaje Program Funkcjonalno-Użytkowy (PFU), który ma być podstawą przetargu w formule „zaprojektuj i wybuduj”: jednego postępowania, w którym wyłoniony wykonawca sam przygotuje projekt, uzyska pozwolenia i wykona roboty. Miasto argumentuje, że takie połączenie etapów skróci proces, ale w praktyce oznacza to, że dopóki nie powstanie PFU i nie rozstrzygnie się ten przetarg, żaden wykonawca remontu nie zostanie wybrany, a bez niego, jak przyznaje samo miasto, nie da się ustalić ani harmonogramu, ani terminu zakończenia prac.
Czego wciąż nie wiadomo?
Miasto wprost przyznaje, że nie jest w stanie wskazać:
- terminu zakończenia remontu ani przywrócenia pełnej dostępności mola,
- szczegółowego harmonogramu rzeczowo-finansowego prac,
- ostatecznego kosztu inwestycji (pozostaje na „dotychczas wskazywanym” poziomie, czyli bez zmian względem wcześniejszych, nieprecyzyjnych szacunków),
- wykonawcy właściwego remontu, bo przetarg jeszcze się nie odbył.
Jednocześnie warto zwrócić uwagę na punkt dotyczący odpowiedzialności za doprowadzenie mola do takiego stanu. Interpelacja radnego Biernacika pytała wprost, czy przeprowadzono analizę odpowiedzialności za przebieg procesu remontowego, a więc za to, jak doszło do sytuacji, w której obiekt niszczał do stopnia wymagającego wygrodzenia części głowicowej na cały sezon letni. To pytanie o rzecz podstawową z punktu widzenia mieszkańców: czy ktoś w ogóle sprawdził, dlaczego przez lata utrzymania mola nie zapobieżono awarii, która teraz wyłącza z użytku fragment obiektu na nieokreślony czas.
Odpowiedź miasta w tym punkcie jest najkrótsza i najbardziej wymowna z całego pisma: „na obecnym etapie nie przeprowadzano odrębnej analizy dotyczącej odpowiedzialności za przebieg procesu remontowego”. Innymi słowy, nikt formalnie nie zbadał, czy do awarii doszło z powodu zaniedbań w bieżącym utrzymaniu, błędów w wcześniejszych przeglądach technicznych, czy zwykłego naturalnego zużycia materiału. Miasto zamiast odpowiedzi na pytanie „kto odpowiada” deklaruje jedynie, że priorytetem jest bezpieczeństwo użytkowników i sprawne przygotowanie prac, co jest odpowiedzią na zupełnie inne pytanie niż zadane.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Formuła „zaprojektuj i wybuduj” ma swoje uzasadnienie (skraca formalnie procedurę o etap odrębnego przetargu na projekt), ale w praktyce oznacza, że dopóki nie zakończy się jeszcze nierozpoczęty przetarg, żaden konkretny termin nie powstanie. Licząc od kwietnia, gdy ujawniono usterkę, do dziś minęło niemal pół roku bez wyłonienia nawet wykonawcy oceny technicznej w ostatecznej formie przekładającej się na realny harmonogram. Przy takim tempie realne ryzyko jest takie, że ograniczona dostępność mola utrzyma się również w sezonie letnim 2027.
Stowarzyszenie Nasze Orłowo będzie na bieżąco monitorować postępy prac i przekazywać mieszkańcom informacje o kolejnych etapach postępowania.
