Molo w Orłowie zamknięte na trzy lata?

Miasto planuje remont do 2029 roku, choć projekt istnieje od 2019 r.

Molo w Orłowie zostało częściowo zamknięte w kwietniu 2026 roku. Z harmonogramu przedstawionego przez miasto wynika, że remont ma zakończyć się dopiero 15 kwietnia 2029 roku.

Tymczasem Gdynia od grudnia 2019 r. dysponuje opłaconą i odebraną dokumentacją projektową. Co więcej, autor tego projektu już rok temu oferował pomoc w pozyskaniu zewnętrznego finansowania. Dlaczego miasto nie wykorzystało tych możliwości? Czy mieszkańcy muszą ponosić konsekwencje tak przewlekłego przygotowania inwestycji?

Trzy lata ograniczonego dostępu do jednego z symboli Gdyni

Molo w Orłowie to jeden z symboli Gdyni i miejsce, z którego korzystają mieszkańcy całej Gdyni oraz turyści. Tymczasem jego część pozostaje zamknięta od kwietnia 2026 roku, a przedstawiony radnemu Dawidowi Biernacikowi harmonogram przewiduje zakończenie inwestycji dopiero w kwietniu 2029 roku.

Według planu miasta:

  • do 14 grudnia 2026 r. ma zostać przygotowany program funkcjonalno-użytkowy i dokumentacja przetargowa;
  • do kwietnia 2027 r. ma zostać przeprowadzony przetarg i podpisana umowa z wykonawcą;
  • następne 10 miesięcy ma zająć przygotowanie nowej dokumentacji projektowej, uzgodnienia konserwatorskie i uzyskanie decyzji administracyjnych;
  • roboty budowlane mają potrwać 12 miesięcy;
  • kolejne dwa miesiące przewidziano na odbiory i formalne zakończenie inwestycji.

W praktyce oznacza to trzy lata od zamknięcia części mola do planowanego zakończenia remontu. Mieszkańcy mogą stracić możliwość pełnego korzystania z obiektu przez trzy kolejne sezony letnie!

Czy naprawdę tak długo musi trwać remont mola? Miasto powinno przedstawić konkretne uzasadnienie, a nie tylko harmonogram kolejnych procedur.

Dokumentacja z 2019 roku. Dlaczego miasto chce projektować ponownie?

Radny Dawid Biernacik, który wystąpił do Prezydent Gdyni z interpelacją w sprawie remontu, wskazuje na szczególnie istotną okoliczność: według uzyskanych przez niego informacji bezpośrednio od projektanta miasto dysponuje dokumentacją projektową remontu mola przygotowaną kilka lat temu, opłaconą przez Gdynię i odebraną w grudniu 2019 roku.

Jeżeli dokumentacja ta nadal może stanowić podstawę remontu, jej aktualizacja może być alternatywą wobec rozpoczynania procesu projektowego od nowa. We wrześniu 2026 r. autor wcześniejszego projektu złoży ofertę jego aktualizacji.

Nie przesądzamy, że dokumentacja sprzed siedmiu lat może zostać wykorzystana bez żadnych zmian. Należy jednak oczekiwać, że miasto rzetelnie porówna koszt, czas i zakres aktualizacji istniejącego projektu z przygotowaniem nowej dokumentacji w formule „zaprojektuj i wybuduj”.

Jeżeli miasto zapłaciło już za dokumentację, powinno wyjaśnić, dlaczego nie wykorzystuje jej w sposób pozwalający ograniczyć koszty i czas przygotowania remontu.

Była propozycja pomocy w zdobyciu dofinansowania. Co się z nią stało?

Jeszcze bardziej niepokojące są informacje dotyczące możliwości pozyskania środków zewnętrznych.

W korespondencji z 9 grudnia 2025 r. autor dokumentacji projektowej z 2019 r., zwrócił się do Biura Prezydent Gdyni z prośbą o spotkanie w sprawie remontu mola. Poinformował o atrakcyjnej możliwości pozyskania funduszy na finansowanie inwestycji i zaproponował przygotowanie dokumentacji aplikacyjnej wraz z kompletem aktualizacyjnym do wcześniejszego projektu.

Autor wiadomości podkreślił, że czasu na złożenie aplikacji jest niewiele (do końca stycznia 2026 r. ), dlatego poprosił o możliwie szybkie spotkanie. Korespondencja została następnie przekazana do Zarządu Dróg i Zieleni.

To konkretna informacja, która wymaga wyjaśnienia ze strony miasta, bo projektant twierdzi, że nie odbyło się z nim żadne spotkanie w tej sprawie. Czy przeanalizowano wskazaną możliwość finansowania? Czy sprawdzono warunki naboru i przygotowano wniosek? A jeśli nie, dlaczego nie podjęto działań mimo zgłoszonej propozycji pomocy?

Nie wiemy jeszcze, czy nabór ostatecznie pozwalał na uzyskanie dofinansowania, ani czy wniosek miałby szanse powodzenia. Wiemy jednak, że projektant zasygnalizował możliwość pozyskania funduszy i zaoferował pomoc. Miasto powinno wyjaśnić, co zrobiło z tą informacją.

Przy inwestycji szacowanej na kilkanaście milionów złotych zaniechanie sprawdzenia realnej możliwości uzyskania zewnętrznego finansowania byłoby poważnym problemem.

Odpowiedź Prezydenta: nie ma wykonawcy ani wiarygodnego terminu

W odpowiedzi na interpelację radnego Biernacika z 22 września 2026 r. Wiceprezydent Gdyni poinformował, że wykonawca zasadniczych robót remontowych nie został jeszcze wybrany. Dokumentacja projektowa oraz wymagane uzgodnienia mają zostać przygotowane dopiero przez wykonawcę wyłonionego w formule „zaprojektuj i wybuduj”.

W odpowiedzi wskazano również, że nie można jeszcze podać wiarygodnego terminu zakończenia inwestycji, ponieważ trwają prace przygotowawcze.

Tymczasem przekazany radnemu Biernacikowi miesiąc później harmonogram zakłada zakończenie remontu 15 kwietnia 2029 r. Oznacza to, że mieszkańcy otrzymują plan przewidujący wieloletnie ograniczenia w dostępie do mola, ale wciąż potrzebne jest wyjaśnienie, dlaczego wybrano właśnie tak długą ścieżkę przygotowania inwestycji.

Szczególnie zastanawiające jest to, że w harmonogramie przewidziano aż 10 miesięcy na projektowanie i uzgodnienia, a następnie 12 miesięcy na roboty budowlane. Miasto powinno wykazać, które z tych terminów wynikają z obiektywnych uwarunkowań technicznych, a które można byłoby skrócić.

To nie tylko problem terminu. To pytanie o gospodarność

Nie kwestionujemy konieczności remontu ani wymogów bezpieczeństwa. Kwestionujemy brak przekonującego uzasadnienia, dlaczego inwestycja ma trwać tak długo, mimo że miasto miało wcześniej zamówioną dokumentację, a jej autor proponował aktualizację projektu i pomoc w przygotowaniu wniosku o finansowanie zewnętrzne.

Jeżeli istniejący projekt można wykorzystać po aktualizacji, należy poważnie rozważyć taką możliwość. Jeżeli były dostępne środki zewnętrzne, trzeba wyjaśnić, czy miasto zrobiło wszystko, aby je pozyskać. Jeżeli remont musi potrwać do 2029 roku, mieszkańcy powinni poznać konkretne techniczne i formalne powody takiego harmonogramu.

W przeciwnym razie pozostają uzasadnione pytania o gospodarność, marnowanie czasu i pieniędzy publicznych oraz niepotrzebne przedłużanie okresu, w którym część mola pozostaje niedostępna.

Nasze Orłowo oczekuje odpowiedzi

Oczekujemy od władz Gdyni wyjaśnienia:

  1. Dlaczego nie wykorzystuje się dokumentacji projektowej z grudnia 2019 r.?
  2. Czy przeanalizowano możliwość jej aktualizacji i porównano ją z przygotowaniem nowego projektu?
  3. Co stało się z propozycją pozyskania środków zewnętrznych zgłoszoną przez projektanta w grudniu 2025 r.?
  4. Czy Zarząd Dróg i Zieleni podjął działania w sprawie wskazanego finansowania i dlaczego nie przedstawiono mieszkańcom informacji o ich rezultatach?
  5. Dlaczego remont ma zakończyć się dopiero w kwietniu 2029 r. i czy istnieje realna możliwość skrócenia tego terminu?

Molo w Orłowie jest dobrem wspólnym i jedną z wizytówek Gdyni. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że remont zostanie przygotowany sprawnie, z wykorzystaniem istniejących opracowań i wszystkich realnych możliwości finansowania.

Nie zgadzamy się na sytuację, w której część mola pozostaje zamknięta przez lata, a miasto nie wyjaśnia przekonująco, czy można było przeprowadzić tę inwestycję szybciej i taniej. Radny Dawid Biernacik będzie domagać się odpowiedzi i rozliczenia podjętych decyzji.

Zapoznaj się z oficjalnym harmonogramem

Harmonogram udostępniony Dawidowi Biernacikowi znajdziecie pod tym linkiem.

,

Czytaj więcej

  • Molo w Orłowie zamknięte na trzy lata?

    Molo w Orłowie zamknięte na trzy lata? Miasto planuje remont do 2029 roku, choć projekt istnieje od 2019 r.

  • Remont molo w Orłowie: miasto wciąż bez terminu

    Od kwietnia 2026 roku, gdy ujawniono zły stan techniczny pokładu w części głowicowej mola spacerowego w Orłowie, koniec obiektu pozostaje wygrodzony. Barierki i znak zakazu wstępu, które widzieli mieszkańcy i turyści przez całe lato, nie zniknęły do dziś, a najnowsza odpowiedź pani prezydent nie daje podstaw sądzić, że znikną w najbliższym czasie.

Nasze Orłowo